poniedziałek, 11 listopada 2013

Prolog.

     Na Old Trafford rozbrzmiał ostatni gwizdek sędziego. Ekipy Czerwonych Diabłów nie było na stadionie już od dobrych dwudziestu minut. Zmyli się kiedy wynik meczu był już przesądzony. Oczywiście, na korzyść Manchesteru United. Gang czekał skryty w zaroślach znajdujących się niedaleko torów kolejowych. Ekipa składająca się z 35 mężczyzn z niecierpliwością oczekiwała na przybycie wroga.
- Kiedy te leszcze wreszcie się pokażą? - denerwował się wysoki brunet.
- Spokojnie, zaraz się pokażą - odparł jego towarzysz, wpatrując się w ciemność.
- Te, Finn, jeśli nie przyjdą, to sami się do nich pofatygujemy! - krzyknął ktoś z tyłu na co wszyscy odpowiedzieli śmiechem.
     Jak się okazało, nie musieli tego robić. Po chwili do ich uszu dotarły dźwięki "Blue Moon" - hymnu kibiców Machesteru City.
- "Blue Mooon, you saw me standing along, whitout the dream in my heart, without the love on my own.."
     W krzakach zawrzało. W następnym momencie dumny śpiew fanów Citizines wymieszał się z gromkim "Glory, glory Man United!", wydobywającym się z gardeł biegnących w ich stronę Diabłów.
Dla Finna było to pierwsze tego typu starcie. Czuł, jak adrenalina buzuje w jego organizmie. Wraz ze swoimi towarzyszami rzucił się w wir walki. Wokoło latały różne przedmioty, począwszy od kamieni, poprzez cegły, a na maczetach kończąc. To fakt, było to cholernie niebezpieczne hobby, ale spodobało mu się. Z początku nawet szło mu całkiem nieźle. Kolejni rozwydrzeni osobnicy upadali pod naporem jego ciosów. Gdzieś z tyłu Daniel siekł swoim kastetem, wybijając zęby każdemu, kto znalazł się w promieniu trzech metrów od jego ręki.
     W tym całym motłochu Finn nagle usłyszał, jak ktoś woła jego imię. Nim się zorientował, stracił przytomność.

13 komentarzy:

  1. Jejku, ile ja czekałam, żeby znaleźć takie opowiadanie! Uwielbiam Cory'ego, a teraz dodatkowo jeszcze Daniego. Prolog jest cholernie ciekawy i podoba mi się. Z niecierpliwością czekam na pierwszy rozdział. <3

    http://undead-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, ale on nie umrze już w prologu prawda? :c
    Do tej pory ograniczałam się do opowiadań o tematyce 1D, ale stwierdziłam, że warto poszukać czegoś nowego. Na tego bloga trafiłam przez Twittera i nie żałuję, bo bardzo przypadł mi do gustu. Fabuła zapowiada się ciekawie, bohaterowie są fajnie przedstawieni. Obserwuję i czekam na kontynuację. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny nagłówek. *_*
    Będę śledzić losy bohaterów. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest coś jak "Green Street Hooligans"? Bo jak tak, to już uwielbiam tego bloga. Rzadko można trafić na jakiś dobry o ustawkach, a tu widzę, że będzie taki wątek. Do tego jeszcze Manchester United. No genialnie, naprawdę. Świetnie przedstawiony prolog.
    Życzę weny i powodzenia w dalszym pisaniu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olka: Taak, inspirowałam się tym moim ukochanym filmem. :> Tak powstał ten pomysł. Mam nadzieję, że wszystko wypali.

      Usuń
  5. Dlaczego skończyłaś w takim momencie?! Matko, żeby tylko Finnowi nic się nie stało.
    Ja jestem fanką Glee i El Canto Del Loco, więc od razu stwierdziłam, że nie mogę przejść obojętnie obok tego opowiadania. Mam nadzieję, że szybko pojawi się pierwszy rozdział. Powiem Ci, że Cher nawet mi pasuje do takich klimatów. Więc świetnie dobrani bohaterowie. Nagłówek jest śliczny, a tło dobrze dopasowane. Wszystko przyjemnie się czyta. Mam nadzieję, że szybko pojawi się pierwszy rozdział. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. No i czy to jest takie trudne? Przecież gdyby takich opowiadań było więcej, to ja bym była wniebowzięta. Już po samym prologu widać, że będzie się działo, a nie będzie to jakieś nudne i głupie opowiadanie. Tylko mam nadzieję, że ten nieszczęsny Finn pożyje nam trochę dłużej, haha. Ja osobiście kibicuję Liverpoolowi, więc... Manchester United tak średnio, ale jakoś przeboleję, bo wytłumaczę sobie faktem, że przynajmniej biją się z City, którego z kolei nie znoszę. Ogólnie podoba mi się pomysł połączenia bójek ze śpiewem. Rozbawił mnie fakt, iż Daniel przez cztery lata kibluje w liceum, ale myślę, że będzie zabawnie. No i jestem bardzo ciekawa jak właśnie uda się opisać tych bad boyów z mikrofonami w dłoniach, przed publicznością. No bo przecież.. koledzy z tych ich gangów nie będą się śmiać? Naprawdę widzę tu wiele możliwości i właśnie dlatego dodaję się do obserwatorów i czekam na pierwszy rozdział.
    Miłego pisania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olka: Ja osobiście całym sercem kocham LFC, i najchętniej to bym o nich właśnie pisała. :D Jednakże, jako że prowadzę bloga wraz z moją siostrą, Karoliną, którą pewnie znacie z wielu świetnych blogów o tematyce głównie 1D, a ona jest za Chelsea, więc musiałyśmy wybrać jakiś klub pomiędzy. A że słyszałam, że banda Diabłów jeśli chodzi o ustawki jest najbardziej agresywna, to tak jakoś podłapałam.. :) Mamy nadzieję, że się spodoba. Pierwszy rozdział w przygotowaniu.

      Usuń
    2. O, no to widzę, że nie jestem jedyna! Uwielbiam LFC. Ale rozumiem, w zasadzie to chyba masz rację. Kibice ManU są bardzo agresywni, także idealnie się do tego nadają. Myślę, że to będzie naprawdę dobre opowiadanie i wątpię, że mogłoby mi się nie spodobać. :)
      / Desire.

      Usuń
  7. Zakochałam się w nagłówku. Wszystko w tym blogu się wyróżnia, dosłownie. Oczywiście będę czytać z największą przyjemnością. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy początek.
    Teraz przynajmniej wiem jak idzie hymn Manchesteru City, haha. Bo United znam na pamięć, uwielbiam ten klub, dlatego to opowiadanie również bardzo mi się podoba.
    Szybko pisz pierwszy rozdział! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj :)
    Jeśli poszukujesz zwiastuna na swojego bloga to serdecznie zapraszam :
    dolina-zwiastunow.blogspot.com
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne to jest, naprawdę. Sama za bardzo nie interesuję się piłką nożną, ale widzę, że tu główną tematyką będą ustawki, tak? Więc jak najbardziej jestem za. Czekam na rozdział i mam nadzieję, że pojawi się szybko. :D

    OdpowiedzUsuń